Gotujemy

Gotujemy

Książki…niby o jedzeniu, a tak jakby o życiu….

Swoją pierwszą książkę kucharską dostałam dawno temu………od mamy ona chyba była…po to, aby zgłębiać techniki gotowania, aby uczyć się czegoś nowego…wchodziłam wtedy w nowy etap życia, w dorosłość tak zwaną, samodzielność wyczekiwaną…,gotowanie stało się  codziennością, a potem obowiązkiem…przykrym, czasami bywało…gotowanie kojarzyło mi  się zawsze i nadal kojarzy…z domem, zapachem, spotkaniami, rozmowami…ważnymi uroczystościami. Dziś, choć wiele się od tego czasu zmieniło i tych […]

Gotujemy

Smaki….

…….towarzyszą mi od zawsze:)  Lubię jeść, lubię przygotowywać posiłki, komponować ich smaki, pięknie podawać do stołu. Lubię dbać o to, aby to co trafia na stół było zdrowe, smaczne i piękne dla oka. Nie żałuję czasu i siły na to aby posiłki w moim domu były przygotowane z miłością i sercem… Oczywiście nie zawsze, nie każdego dnia, zdarzają się takie dni i chwile kiedy najzwyczajniej w świecie  brak i czasu i sił i chęci tak po prostu… Wtedy poszukuję

Gotujemy, Natura

Czysto, smacznie, pachnąco i przyjemnie…

Powolutku, małymi kroczkami przygotowuję się na święta…wykorzystuję ten czas w  wieczory długie, ciemne i ponure i przygotowuję dom, aby lśnił czystością, pachniał, aby po przyjściu do domu zamknąć za sobą drzwi i poczuć że to jest moje miejsce na ziemi… Przedświąteczne porządki to mój mały coroczny rytuał  adwentowy, sprzątając dom, porządkując go i dekorując organizuję swoją przestrzeń, przestrzeń która jest nie tylko domem, ale też moim wnętrzem.  Dla mnie wnętrza są rodzajem artystycznych dzieł sztuki, są kreowaniem

Gotujemy

Na zdrowie…

Minął kolejny długi weekend, praktycznie można powiedzieć że część osób już o nim zapomniała. Codzienność, obowiązki, praca…szybko wraca się do rutyny.  Niemniej kilka dni wolnych ( tak, tak wiem…nie dla wszystkich oczywiście) pozwoliło nam oderwać się, zapomnieć, odpocząć choć na chwilę, spędzić czas inaczej, może dłużej pospać, może poleniuchować po prostu, a może nadrobić domowe zaległości… Każdy inaczej, każdy po swojemu. U mnie miało być morze, mój ukochany Nowęcin, o którym miałam

Gotujemy, Natura

Wiosenny nastrój…

Energia, uśmiech, optymizm, chęć zmian i w życiu i wokół nas jak chociażby we wnętrzach, to znaki szczególne wiosny… O tej porze roku kolor wkracza z wielką siłą do wnętrz, do naszej garderoby, a zatem i do życia:) Barwne wesołe kurczaki, kolorowe pisanki, przeróżne zające i dekoracje, oczywiście kwiaty mieniące się wszystkimi kolorami tęczy… Nawet stół i na wiosnę i na Święta może być nakryty zarówno elegancką porcelaną, może być w stonowanej kolorystyce,  może

Gotujemy

Słodki przerywnik…

Wczoraj miałam okazję o i ogromną przyjemność odwiedzić Targi cukiernicze i lodziarskie odbywające się w Warszawie więcej informacji tutaj. Ponieważ bardzo lubię gotować, przygotowywać różne posiłki łącznie ze słodkimi małymi „co nieco”, a nawet próbuję swoich sił w robieniu tortów, to takie wydarzenie jak powyższe targi to dla mnie nie lada gratka:) Tym bardziej, że oprócz samych posiłków, ich sporządzania, niezwykle ważna jest dla mnie estetyka ich wykończenia i podania, czyli efekt końcowy. 

Gotujemy, Natura

Na jesienne smuteczki…

Dokładnie tydzień temu, w niedzielę,będąc  na spacerze nie mogłam się nadziwić, że pogoda tak nas rozpieszcza, temperaturami, kolorami, słoneczkiem…dziś również w niedzielę, nie mogę się nadziwić że tak szybko mogły nastąpić zmiany i cały tydzień był  zimny, ponury…, musiałam zrobić szybkie sprzątanie ogrodu, meble ogrodowe zostały spakowane i ulokowane w miejscu zimowego spoczynku, pięknie kwitnące pelargonie przeniesione do garażu, większość kwiatów po prostu zmarzła po pierwszych tegorocznych nocnych przymrozkach, a te które

Gotujemy, Natura, Wnętrza

W jesiennych klimatch…

…tak, tak, wiem, jesień już i w kalendarzu od kilku dni, i  wokół nas  od dawna, a ja dopiero dziś się zebrałam, aby napisać o jesieni…, o tym jak zawitała w moim domu, ogrodzie. Już prawie wszędzie ją można  czuć, widać i podziwiać… Może to dziwne, ale ja lubię jesień…lubię jej przepiękne kolory, rześkie powietrze, słońce, które o tej porze roku, jeśli się pojawi to jest wyjątkowo radosne, lubię ją za smaki, za ogrom i bogactwo

Gotujemy

Kulinarnie…

Dziś trochę inaczej niż zwykle, niż ostatnio…, Ci którzy czytają moje posty od początku, wiedzą, że oprócz wnętrz, ogrodów, mody i psychologii bardzo lubię gotowanie, takie zwykłe, codzienne pitraszenie…, dla siebie, dla rodzinki, od czasu do czasu dla gości…, dla przyjemności.  Cała magia w tym zajęciu, polega według mnie na pokochaniu tego co się robi, na odkryciu piękna i przyjemności, na poznaniu całego procesu gotowania, od planowania począwszy do  skonsumowania włącznie… Gotowanie…to zajęcie

Gotujemy

Smacznego…

Zgodnie z tym co pisałam w pierwszym poście, będę od czasu do czasu dzielić się z Wami przepisami na smaczne i ciekawe (moim zadaniem) dania. Ponieważ lubię gotować, odpręża mnie to i daje radość, a szczególnie gdy patrzę jak moja rodzinka ze smakiem wcina i zachwyca się jedzonkiem… Dziś przepis z książki „Okrasa kontra Pascal”, którą dostałam przed Świętami w Lidlu za uzbierane punkty z dokonanych tam zakupów. Muszę przyznać, że bardzo udany prezent. Przepisy są ciekawe,

Przewijanie do góry